Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W kuchni pełnej warzyw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W kuchni pełnej warzyw. Pokaż wszystkie posty

2.12.2013

Zmagań z dynią ciąg dalszy...


...tym razem dynia inaczej, czyli na surowo, w sałatce, w towarzystwie jabłka, pomarańczy i rodzynek. Połączenie doskonałe!

Sałatka z dyni

Składniki:

ok. 40 dag surowej dyni makaronowej bez skóry i pestek (im bardziej miękka, tym lepsza, powinna lekko pachnieć melonem)
duże jabłko ze skórką
obrana pomarańcza
garść rodzynek

Dynię (koniecznie makaronową, zwykła będzie za twarda i za sucha), jabłko i pomarańczę kroimy na kawałki, dodajemy rodzynki, całość mieszamy i wstawiamy do lodówki na minimum jedną noc, żeby wszystkie składniki się połączyły, a dynia zmiękła.

Ta sałatka im dłużej stoi w lodówce, tym jest lepsza - najlepiej smakuje około dobę po przygotowaniu.

Polecam! Smacznego.

27.11.2013

Korzenna zupa dyniowa


Co roku podejmuję nierówną walkę z… dynią.

Przyznam, że moje wspomnienia z dzieciństwa związane z dynią nie napawają optymizmem – pamiętam mdłą, bladożółtą zupę z bani (tak nazywano w moim domu dynię), z dużą ilością śmietany i zacierkami… Można mnie było nią straszyć, tak jak mityczną zupą „Herkulo” – koszmarem mojego dzieciństwa – której nigdy nie było mi dane spróbować, ale jako groźba działała skutecznie… 

W tym roku moje zmagania z dynią zaczęły się od chipsów dyniowych, suszonych całe wieki w piekarniku na Mazurach, potem postanowiłam spróbować dyni w wersji na surowo, co zaskutkowało niezwykłym odkryciem, czyli sałatką z surowej dyni, ale o tym już wkrótce.

A dziś kolejny dyniowy sukces! Długo szukałam zupy dyniowej, która skutecznie wymaże z mojej pamięci nieszczęsną zupę z bani… I wreszcie jest! Zdecydowana w smaku, korzenna, słodko-ostra, o intensywnej cudownie pomarańczowej głębokiej barwie… Jej aromat rozchodzi się po całym mieszkaniu. Jest idealna na listopadowe – zimne już – wieczory. Ma jeszcze jedną zaletę – można ją zaraz po ugotowaniu załadować do słoików, tak aby szybko była gotowa, kiedy po długim dniu zmarznięci wracamy domu…
Zdecydowanie polecam!

Korzenna zupa dyniowa

Składniki:

1 dynia Hokkaido (waga ok. 1 kg) – obrana i pokrojona na kawałki
1 duże jabłko – obrane i pokrojone na kawałki
3 ząbki czosnku w całości
2 cm pasek papryczki chilli, bez pestek
2 cm pasek świeżego imbiru
świeżo zmielony pieprz
3-4 małe kawałki kory cynamonu
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżka oliwy z oliwek
½ l. bulionu warzywnego

Oliwę rozgrzać w dużym garnku, dodać czosnek, świeżo zmielony pieprz, papryczkę chilli, imbir, oba rodzaje cynamonu i smażyć około 1-2 min. na małym ogniu.
Dodać pokrojone dynię i jabłko, smażyć kolejne 3-4 minuty.
Dodać bulion, doprowadzić całość do wrzenia, a następnie gotować na małym ogniu około 40 min., mieszając co 10-15 minut. Wyłowić czosnek, papryczkę i korę cynamonu.
Na koniec gotową zupę zmiksować blenderem do uzyskania konsystencji kremu.

Gotowe! Smacznego.

6.01.2012

Sztuka prostoty - kasza kuskus z warzywami i rozmarynem


Proste jedzenie, którego przygotowanie zajmuje tylko chwilę... Codzienne, nic specjalnego, kojąco zwyczajne. Nawet dla najbardziej zabieganych...


Kasza kuskus z warzywami i rozmarynem

Składniki:
3/4 szklanki kaszy kuskus
1/2 cebuli
1 ząbek czosnku
1 cukinia
1/2 czerwonej papryki
1 świeży pomidor
gałązka świeżego rozmarynu
mała garść posiekanego koperku
sól, pieprz
oliwa z pestek winogron

Kaszę kuskus zalewamy gorącą wodą tak, aby poziom wody był około 1,5 cm ponad kaszą. Naczynie z kaszą szczelnie przykrywamy i odstawiamy na bok na około 10-15 minut, aż kasza wchłonie całą wodę.

Cebulę kroimy w drobną kosteczkę i smażymy na oliwie, aż do uzyskania złotego koloru, a pod koniec smażenia dodajemy posiekany ząbek czosnku.
Umytą paprykę kroimy w cienkie paski i dodajemy do cebuli i czosnku. Całość smażymy około 4-5 minut.
Cukinię obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, a następnie dodajemy do już zesmażonych warzyw i smażymy przez kolejne 5 minut.
Na koniec dodajemy pokrojonego w kostkę pomidora i rozmaryn - podsmażamy jeszcze przez 3 minuty.

Warzywa łączymy z przygotowaną wcześniej kaszą, dodajemy sól i pieprz do smaku. Całość posypujemy koperkiem. Gotowe.

Smacznego!

12.11.2011

O zupie słów kilka

Lubię odkrywać tajemnice potraw. Każda ma swoją historię, tradycję, za każdą stoi inna opowieść. Marzy mi się książka, w której znalazłabym informacje o tym, skąd wzięły się różne potrawy, kto je odkrył, jak i dlaczego… To niezwykle ciekawe. 

Dziś kilka słów o zupach. Udało mi się dotrzeć do informacji, że pierwsze zupy gotowali już neandertalczycy. Nie wiem tylko, czy było to na tyle świadome działanie, że możemy to uznać za faktyczny początek zupy.
To pewne, że zupą zachwycali się starożytni Rzymianie. W pismach Katona Starszego z przełomu III i II w. p.n.e. znaleźć można przepis na „cremor”, czyli starorzymską zupę zbożową z ziarna rozgotowanego w wodzie z mlekiem.


Natomiast w średniowieczu zupy nazywano bryjami lub polewkami czy poliwkami i wierzono, że wywar z mięsa, warzyw i ziół ma właściwości magiczne i uzdrawiające -  podawano go chorym ale także wojownikom, dla wzmocnienia witalności, siły i odwagi. Najstarsze na ziemiach polskich przepisy na bryje pochodzą z XIII w. i mówią o zupach przyrządzanych z rozgotowanej mąki lub kaszy bądź czerstwego chleba, z dodatkiem roślin strączkowych. Jednak prawdziwy rozkwit popularności zup przypada na okres panowania królowej Bony. Dzięki niej w polskich warzywnikach zagościły nieznane wcześniej pory, selery, kalafiory czy włoska kapusta, które całkowicie odmieniły polską kuchnię (słynna włoszczyzna królowej Bony).

Królowa Bona nie była jedyną, która ceniła zupy. Na dworze Ludwika XIV - Króla Słońce, władcy absolutnego i wykładni wszelkiej mody, zupy serwowano codziennie i to przynajmniej w czterech różnych wersjach! To właśnie z kuchni francuskiej tego okresu pochodzą delikatne wywary warzywne i esencjonalne mięsne buliony.

Przepisy na najbardziej tradycyjne polskie zupy: barszcz, żur, czy krupnik pochodzą z XIX i XX wieku. Wtedy zupy były niezwykle ważnym elementem polskiego menu. Adam Mickiewicz wspomina w „Panu Tadeuszu” o piwnej polewce z twarogiem, jadanej w domu Sędziego, a także o „chołodźcu litewskim”, czyli chłodniku. Dobrze znamy też historię nieszczęsnego Jacka Soplicy, któremu u Stolnika podano „czarną polewkę”, kiedy ubiegał się o rękę Ewy Horeszkówny. Zupa ta, nazywana także „czerniną” lub „jusznikiem” była przygotowywana na rosole i dodawano do niej jabłka i śliwki oraz kaczą lub gęsią krew, która nadawała lekko słodki smak i ciemny kolor.

Obecnie zupy uważane są za nieodłączny składnik prawidłowej diety. Doceniamy je szczególnie jesienią, kiedy cudownie rozgrzewają w zimne dni i koją zmysły…

Dziś przepis na zupę, która ma same zalety: doskonale smakuje, jest gęsta i bardzo sycąca, i niezwykle szybko się ją przygotowuje.  Pierwszy raz spróbowałam jej u mojej koleżanki i od tego czasu na stałe zagościła w moim menu. Zatem do dzieła!

Jesienna zupa z kurczakiem

Składniki (dla 2 osób)
1 duża cebula
ząbek czosnku
6 dużych pieczarek
czerwona papryka
marchewka, pietruszka, mały kawałek selera – starte na tarce o dużych oczkach
½ piersi kurczaka
3-4 pomidory obrane ze skórki (lub ½ malutkiego słoiczka przecieru pomidorowego)
1 szkl. wody
2 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz
garść posiekanej natki pietruszki

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. W garnku o szerokim dnie rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej przygotowaną cebulę i zmiażdżony ząbek czosnku.

Pieczarki obieramy, kroimy na połówki, a potem na plasterki. Gdy cebula nabierze złotego koloru, dodajemy pieczarki i całość smażymy na małym ogniu ok. 3-4 minuty, od czasu do czasu mieszając, a następnie dolewamy ½ szklanki wody.

Paprykę myjemy, kroimy w kostkę i dodajemy do garnka. Po około 5 minutach dodajemy starte warzywa i ponownie dolewamy ½ szklanki wody. Całość dusimy pod przykryciem przez ok. 5-7 minut.
W tym czasie myjemy pierś kurczaka i kroimy w kostkę, a następnie dodajemy do zupy i pozostawiamy całość pod przykryciem na kolejne 10 min.

Na koniec dodajemy do zupy pomidory pokrojone w kostkę (lub koncentrat pomidorowy), pozostawiamy na ogniu jeszcze przez 5 minut, by pomidory zmiękły i doprawiamy całość solą oraz pieprzem. Bezpośrednio przed podaniem posypujemy zupę obficie posiekaną natką pietruszki. Gotowe!

Smacznego! 

4.11.2011

A ja wolę guacamole

Początków sosu guacamole należy szukać już u Azteków, którzy wierzyli, że sos ten jest doskonałym afrodyzjakiem.  Jego oryginalna nazwa „ahuacama alli” wywodzi się z języka nahuatl, którym posługiwali się właśnie Aztekowie i jest zbitką wyrazów ahuacatl – awokado i  molli – sos. Dopiero później, kiedy przepis próbowali przywłaszczyć sobie Hiszpanie, zaczęli jego nazwę wymawiać jako „guacamole”. 

Guacamole jest nieodłącznym elementem kuchni meksykańskiej. Obecnie spotkać można najróżniejsze odmiany tego sosu, a ilu kucharzy tyle przepisów. Jedno jest z całą pewnością stałe – podstawą sosu jest zawsze i wszędzie awokado.

Ja uwielbiam ten sos szczególnie jako dodatek do tortilli z kurczakiem i świeżymi warzywami.








A tym razem swoje guacamole zrobiłam tak:

Guacamole

Składniki:
2 dojrzałe awokado
½ czerwonej cebuli
dojrzały średni pomidor
ząbek czosnku
garść posiekanej świeżej kolendry
½ ostrej papryczki chilli (bez pestek)
sok z ½ limonki
sól, pieprz

Cebulę, czosnek i papryczkę chilli ucieramy na pastę (najlepiej wykorzystać do tego mikser). Następnie dodajemy awokado i pokrojonego pomidora. Ponownie miksujemy. Na koniec, do pasty wrzucamy kolendrę, całość skrapiamy sokiem z limonki, jeszcze chwilę miksujemy i doprawiamy solą i pieprzem. Gotowe.
Smacznego!

4.06.2011

Trzy razy L, czyli lekkie letnie leczo

W lecie mogłabym jeść to danie bez końca… Jest bardzo łatwe w przygotowaniu, a przy tym bardzo zdrowe i naprawdę smaczne! Można je jeść na zimno i na ciepło – co kto lubi. Ja lubię obie wersje – tę na ciepło podaję z dzikim ryżem, a zimną - z bułeczką lub razowym chlebem.

Oryginalne leczo to potrawa węgierska, przygotowywania z pomidorów i świeżej papryki duszonych na smalcu, do których dodaje się wędzoną słoninę i z podsmażoną na złocisty kolor cebulę, a następnie doprawia papryką w proszku. Często w trakcie duszenia danie wzbogaca się także kiełbasą.

Ja wolę jednak swoją wersję wegetariańską. Można ją przygotowywać właściwie przez cały rok, ale teraz, kiedy w warzywniakach zatrzęsienie młodych warzyw, smakuje najlepiej.

Leczo wegetariańskie

Składniki:
2 cukinie
½ oczyszczonej czerwonej papryki
½ oczyszczonej żółtek papryki
½ pęczka zielonych szparagów
10 małych różyczek kalafiora
10 małych różyczek brokuła
1 mała cebula
1 świeży pomidor
4 ząbki czosnku
2 marchewki
2 pietruszki
mały seler
puszka krojonych pomidorów bez skórki
koperek
sól, pieprz, tymianek, oregano, bazylia
3 łyżeczki cukru
oliwa

Wszystkie warzywa dokładnie myjemy. Obie papryki  i cebulę kroimy w paski, pomidora w kostkę, a czosnek w plasterki. Cukinię, marchewkę, pietruszkę i seler kroimy w plasterki, które następnie przecinamy na ćwiartki.

Tak przygotowane warzywa wraz z różyczkami kalafiora i brokuła wrzucamy do garnka, dodajemy oliwę, pomidory z puszki (razem z sokiem), przyprawy oraz cukier i całość gotujemy pod przykryciem na małym ogniu. Wszystkie warzywa musza być miękkie, ale nie rozgotowane.
Pod koniec gotowania dodajemy umyte, obrane i porojone na 3 cm kawałki zielone szparagi i posiekany koperek.

Smacznego!

30.05.2011

Gdzie kucharki trzy, tam faszerowane bakłażany wychodzą najlepiej…

Bardzo lubię gotować dla innych, ale gotowanie z kimś jest tak samo, a czasami może nawet bardziej przyjemne, a już szczególnie w damskim gronie! Zdarza się wtedy, że rezultaty przechodzą nawet najśmielsze oczekiwania… A ile przy tym radości, plotek, dobrych rad i wymiany cennych doświadczeń... i to nie tylko tych kulinarnych.

Ostatecznie, nie zgadzam się – a już na pewno nie w dosłownym znaczeniu - z powiedzeniem, że gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść!

A oto co i jak razem przygotowałyśmy… Nam smakowało bardzo! Mam nadzieję, że i Wam się spodoba.

Faszerowane bakłażany (4 porcje)/oryginalny przepis, który zmodyfikowałyśmy, pochodzi z serwisu Czarna Oliwka/

Składniki:
2 bakłażany
1 torebka ugotowanego wcześniej ryżu
5-6 różyczek z brokułów
5 pieczarek
4  połówki  papryki konserwowej
1 średnia cebula
3-4 łyżki kukurydzy ze słoika lub z puszki
starty ser żółty lub mozarella pokrojona w plasterki
3 ząbki czosnku
oliwa
tymianek, oregano, bazylia
sól, pieprz

Umyte bakłażany kroimy wzdłuż na połowę i wydrążamy miąższ ze środka. Miąższ kroimy na drobne kawałki i odstawiamy.

Cebulę i czosnek kroimy w kostkę i smażymy na rozgrzanej na patelni oliwie. Gdy cebula się zeszkli, dodajemy miąższ z bakłażanów, pokrojone w plasterki lub kostkę pieczarki oraz umyte różyczki z brokułów. Warzywa dusimy około 5 minut, a następnie doprawiamy ziołami, solą i pieprzem.

W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 200 st. C.

Do podduszonych warzyw dodajemy ryż, opłukaną kukurydzę i pokrojoną w kostkę paprykę konserwową. Całość jeszcze chwilę podgrzewamy.

Tak przygotowanym farszem napełniamy wydrążone połówki bakłażanów i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na 25 minut.

Na sam koniec bakłażany posypujemy żółtym serem lub na wierzch kładziemy plasterki mozarelli i zapiekamy przez 5 minut.

Smacznego!

PS. A jakie są Wasze doświadczenia ze wspólnym gotowaniem?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...